W Nowy Rok wkroczyłam z totalnym leniem...
Nie jest to zbyt dobry omen na początek roku, oby cały rok taki leniwy nie był.
Żeby całkowicie zamknąć stary rok wrzucam zdjęcia ostatniej bombki karczochowej,
którą zrobiłam dla kibica FC Barcelony.
Muszę się jeszcze pochwalić.
Jakiś czas temu wzięłam udział w Mikołajkowym Candy u Gosi.
Nie mogła uwierzyć, że to właśnie ja wygrałam te wspaniałe przydasie :)
Kolczyki oczywiście musiałam odstąpić moim dwóm młodszym siostrom bo od dawna im się takie marzyły, reszta jest dla mnie :)
Filc przyda mi się do podklejania sutaszowych kolczyków, perełki do ozdabiania kartek.
Wszystko na pewno należycie wykorzystam.
Ależ mi radości sprawiłaś Gosiu tą wygraną :)
Jeszcze raz Ci dziękuję!!!
Jeszcze raz Ci dziękuję!!!
I mnie ogarnęlo lenistwo...ale walczę z nim)
OdpowiedzUsuńGratuluję wygranego candy, lenistwo...tak...też tak miałam :)...
OdpowiedzUsuńWygrana prima sort!
OdpowiedzUsuńAch leniuszku Ty! ale czasem trzeba trochę sobie odpuścić :) bombka świetna, wygrana również :)
OdpowiedzUsuńgratulacje! Ps. bombka super!
OdpowiedzUsuńCieszę, się, że słodkości dotarły bezpiecznie w dobre ręce, dziękuję za udział w zabawie i zapraszam w przyszłości, pozdrawiam serdeczne:)
OdpowiedzUsuńGratuluję wygranej a bombka super. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńGratuluję wygranej a bombka super. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń